wtorek, 27 października 2015

Jesienne widoki

Jesień nadeszła szybko, ale jakże malowniczo. Takie widoki z rana rekompensują chyba nieco niższe temperatury :) 
Jak uważacie? 




 A i po południu nie jest gorzej :)


poniedziałek, 7 września 2015

Ronnie James Dio

Każdy szanujący się fan muzyki metalowej, a może i nie tylko, z pewnością zna Ronniego Jamesa Dio. Kto nie zna powinien prędko sięgnąć do wujka google ;) Ale wydaje mi się, że tego gościa nie trzeba nikomu przedstawiać. To legenda muzyki, która jak wiele innych legend odeszła z tego świata zdecydowanie zbyt wcześnie. 
Dla tych, którzy nie wiedzą lub są zbyt leniwi, aby skorzystać z Internetu przypomnę, że Ronnie to niewielki wzrostem człowiek o mega wielkim głosie. Jeśli uważacie się za fanów tej muzyki, chętnie pokazujecie "różki" \m/ a nadal nie znacie Ronniego - nie wiecie nic o metalu :) Bo to właśnie On jest twórcą tego jakże słynnego dzisiaj gestu.
Ronnie śpiewał m.in w Black Sabbath... ktoś nadal nie kojarzy? :) Nie możliwe :)

Niestety Ronnie odszedł pozostawiając po sobie wspaniałe utwory i wspomnienia.
 

Jednak są ludzie i to całkiem blisko, którzy pamiętają i potrafią we wspaniały sposób kultywować pamięć o Nim.  

14.05.2015 r. w warszawskim Klubie Proxima odbył się drugi już koncert poświęcony właśnie Dio. Chłopaki ze Scream Maker odwalili kawał świetnej roboty organizując tak genialny koncert i zapraszając do udziału w nim wspaniałych wokalistów i muzyków. Na scenie poza samymi organizatorami pojawili się – Grzegorz Kupczyk, Tomasz Struszczyk, Grzegorz Wilk, Norbert Smoliński, Roman Kańtoch, Grzegorz Kotyłło, Mateusz Grzmiel, Piotr Brzychcy, Alessandro del Vecchio, Szymon Dzumak, Krzysztof Sokołowski, Łukasz Jakubowicz.
Jeśli ktoś przegapił koncert w tym roku z pewnością musi nadrobić to w roku następnym :) Organizatorzy zapowiedzieli już trzeci memoriał.
A oto i krótka foto relacja z całej imprezy – czyli świetni wykonawcy w genialnym repertuarze. Była moc :) \m/

Krzysiek Sokołowski


Mateusz Grzmiel

Łukasz Jakubowicz

Scream Maker

Alessandro del Vecchio


Michał Wrona

Grzegorz Kotyłło

Roman Kańtoch




Szymon Dzumak





Grzesiu Wilk



Tomek Struszczyk










Piotr Brzychcy


Grzegorz Kupczyk




Norbert Smoliński






wtorek, 11 sierpnia 2015

Na ksiazecym dworze



Dziś przeniesiemy się w nieco inne klimaty. Zapraszam do zwiedzania Zamku w Książu. Niewątpliwie to jeden z piękniejszych i bardziej malowniczych obiektów w naszym kraju.
Zamek zlokalizowany w okolicach Wałbrzycha uznawany jest za trzeci do wielkości po zamku w Malborku i Zamku Królewskim na Wawelu. Zamek możemy oczywiście zwiedzać. Ze względu na ograniczony czas nasze zwiedzanie ograniczyło się do spaceru po tarasach zamkowych skąd można podziwiać jego potężne rozmiary. Trzeba przyznać, że zarówno sam obiekt jak i ogrody znajdujące się dookoła robią ważenie. 






Zamek został wybudowany w latach 1288–1292 przez księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I Surowego, na miejscu dawnego grodu drewnianego zniszczonego w 1263 roku. Zamek był stopniowo rozbudowywany co można zauważyć. Wyraźnie odznacza się stara część z ciężkiego ciemnego kamienia od części znacznie nowszej z nową jasną elewacją. W XVI wieku zamek został prawdopodobnie sprzedany rodzinie Hobergów, która w 1714 zmieniła nazwisko na Hochberg. 
Poza samych zamkiem oraz tarasami dookoła zwiedzać możemy także palmiarnię wybudowaną jeszcze przed pierwszą wojną światową oraz możliwe jest wejście na wieżę zamkową skąd podziwiać możemy wspaniałe widoki.





W czasach II Wojny Światowej zamek ten stał się obiektem zainteresowanie władz III Rzeszy, były plany urządzenia tu jednej z kwater Adolfa Hitlera. Jak to zazwyczaj bywało w czasie tych prac zniszczone zostały oryginalne elementy wystroju. 




Pod całym zamkiem Hitlerowcy wydrążyli liczne tunele oraz ponad 40 metrowy szyb windowy. Tunele te staną się kolejną atrakcją turystyczną - będą udostępnione do zwiedzania. 

Oczywiście Armia Czerwona przechodząca przez te tereny nie pozostawiła zamku bez uwagi. Został on doszczętnie splądrowany i zniszczony. Dopiero  w latach 70-tych ubiegłego stulecia rozpoczęto prace renowacyjne. 




Z pewnością większość z nas pamięta ostatni pożar jaki miał miejsce w grudniu ubiegłego roku. Zniszczeniu uległa część dachu oraz kilka pomieszczeń poniżej. Na szczęście za dużych strat nie odnotowano. Nie ma szczęścia ta nasza perełka architektury.





Jeśli samo zwiedzanie zamku nie jest dla nas wystarczającą atrakcją możemy skusić się na odwiedzenie położonej u podnóża wzgórza stadniny koni albo możemy wybrać się kawałek dalej zwiedzić były Hitlerowski obóz zagłady Groß-Rosen, sztolnie położone w górach w Walimiu, nieopodał Wałbrzycha, gdzie w czasie IIWŚ produkowano rakiety VI i VII, Twierdzę Srebrna Góra czy kilka kolejnych zamków w tym w Bolkowie czy zamek Świny.